O matko.. sto lat mnie tu nie było.. czas..czas..czas.. No ale jestem i pokazuję prezenty imieninowe dla mojej ulubionej..no wiadomo ;) Kartelucha, przepysznik dekupażowany lawendowo (czyt. notes na przepisy ;) i zamówiony ocieplacz na komórkę w stylu Jaszmurkowskich (miałam prosić Jaszkę :* o zrobienie ale jakoś zmontowałam sama) :) No to zapodaję:
Wiosna podarowała nam jedną sobotę ciepłą, i se poszła. Doceniam i to. :) Pewnie na zachodzie Polski to już kwiaty kwitną. A u nas śnieżek popaduje ciągle. W końcu się doczekam ciepła. Na pewno! :)