Pokazywanie postów oznaczonych etykietą kompot. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą kompot. Pokaż wszystkie posty

środa, 7 listopada 2012

Co się chowa w naszej spiżarni

Życie pędzi jak szalone, a mi brak czasu na zrobienie nowych wpisów i pokazanie tego co robiliśmy. Już dawno miałam Wam pokazać moje zaprawy, ale nie udało mi się tego zrobić na bieżąco, a że teraz już większość owoców jest niedostępna, pokażę Wam tylko o co w tym roku zawitało do naszej spiżarni: 
Dżem truskawkowy:  

 Kompot truskawkowy : wiecie, że ma też właściwości które obniżają gorączkę w chorobie. Pijemy często podczas przeziębień :) Ale ja robię bez dodatku wody, sam cukier i owoce. 


Dżem i kompot jagodowy :


 
Najbardziej zależało mi w tym roku na sporym zapasie soku z czarnego bzu (o którym wspominałam też tutaj  )


Zaopatrzyliśmy się też soczek z czerwonej porzeczki, jest tak pyszny, że chyba cały zapas wypijemy zanim zima zawita, na dobre  :D


Jest też dżem brzoskwiniowy ale nie załapał się na sesję. Oraz kompot malinowy i mrożone maliny. Nutella śliwkowa i kompot czereśniowy były w osobnym poście. Mam nadzieję że wspomniałam o wszystkim :)

Spory zapas ogórków z własnego ogródka, w tym roku nie kupowaliśmy żadnego, a zapas zapraw z nim naprawdę imponujący. Na fotce tylko w wersji krojonej : 

Niedawno też zrobiliśmy buraczki (tarte i całe) ale zbiory nasze były dość słabe, więc poratowaliśmy się większym zapasem od cioci.
Z takimi zapasami zima nam niestraszna :) A co u Was koniecznie musi zawitać w spiżarni ? 
 

środa, 27 czerwca 2012

Kompot z czereśni

Pierwsze zamykanie lata w słoiki za nami :)
Na pierwszy rzut poszły czereśnie :) 


Przepis :
- czereśnie
- zalewa: 1kg cukru na 2l. wody (choć te były bardzo słodkie więc zrobiłam na 3 l.) 
Umyte i oberwane z ogonków owoce nakładamy do słoików i zalewamy gorącą zalewą zostawiając co najmniej 1cm. wolnej przestrzeni do zakrętki. Zakręcone słoiki pasteryzujemy 15 minut. 

Zaprawiane owoce były z sadów, ale szkoda że z naszych drzew nie możemy osiągnąć takich zbiorów, bo zazwyczaj zmarzną w majowy weekend. Fota z przed kilku dni : 


 ale i tak z największym utęsknieniem czekamy na swoje pierwsze pomidory z foli, które obecnie prezentując się już tak: