Chwilkę mnie tu nie było. Remont trwa i jeszcze chwilkę potrwa, cóż na wszystko trzeba czasu. Mimo trochę rozchwianego stylu życia udaje mi się znaleźć czas na xxx. Nie jest go tyle ile bym chciała, niestety już wiem, że na pewno nie skończę do 30 czerwca jak sobie planowałam, ale z koleżanką, dla której obraz powstaje widzę się na początku września, więc jest szansa, że zdążę.
Tak wyglądał konik miesiąc temu (tak, tak ostatni post był pod koniec marca):
A tak wygląda dzisiaj:
Trochę przybyło, ale też sporo pracy ciągle przede mną. A tu jeszcze jedno zdjęcie, tym razem w towarzystwie kota rodziców: