Cześć:)
Dzisiaj chciałabym napisać Wam kilka słów o moim absolutnym ulubieńcu do ust. Aby nadać kolor moim ustom przez długi czas używałam tylko te produkty w postaci szminki, ewentualnie używałam bezbarwnej pomadki. Błyszczyki odstawiłam w kąt jakiś czas temu ale niedawno zapragnęłam kupić sobie jakiś nowy produkt w postaci błyszczyku. Zaczerpnęłam inspiracji z innych blogów i traf padł na błyszczyk Lily Lolo.
Kolor jaki wybrałam to Whisper - jasny, zgaszony róż. Trochę bałam się tego koloru. Czy nie będzie za jasny i czy nie będę wyglądała w nim nienaturalnie. Obawy okazały się zupełnie niepotrzebne. Błyszczyk jest idealny. Pięknie pokrywa usta jednolitym kolorem, nie waży się i nie zbiera w kącikach oraz załamaniach ust. Ma gęstą, kremową konsystencje oraz nie posiada drobinek. Dzięki swojej konsystencji nie "wylewa" się poza obrys ust. Nie wysusza ust, a wręcz przeciwnie - sprawia, że usta są delikatnie nawilżone. Nie podkreśla niedoskonałości na ustach ( suche skórki).
Trwałość jest przeciętna do pierwszego posiłku. Bez problemu możemy nałożyć kosmetyk bez użycia lusterka przy pomocy zgrabnego aplikatora zakończonego klasyczną gąbeczką.
Błyszczyk nie klei się. Pachnie bardzo ładnie czekoladą, a w smaku nie jest gorzki.
Skład jest również imponujący i miły dla oka.
Na koniec prezentacja kosmetyku na moich ustach. Jest to typowy odcień na co dzień w sam raz do pracy. Niezobowiązujący i pasujący do wielu makijaży.
Zakup tego produktu to strzał w dziesiątkę i na pewno skuszę się jeszcze raz na ten odcień, a być może wypróbuję także inne kolory.
Czyż nie jest piękny:)?
Cena: 42.90 zł za 4 ml produktu.