Fernando Pessoa (ur. 13.06.1888 - zm. 30.11.1935)portugalski poeta, pisarz, krytyk literacki, przedstawiciel modernizmu. Uważany za jedną z najważniejszych osobowości literackich XX wieku. Publikował wiersze pod własnym nazwiskiem oraz kilkunastoma heteronimami, m.in. Alberto Caeiro, Ricardo Reis, Álvaro de Campos, Bernardo Soares. Tworzył poezję w stylu i manierze wielu fikcyjnych, stworzonych przez siebie, poetów. Z każdym nazwiskiem, którymi sygnował publikacje, skojarzone były cechy konkretnej osoby z przypisaną jej datą urodzin, wyglądem, temperamentem, poglądami literackimi i wyznawaną filozofią.Jego dzieło życia - "Księga niepokoju" - zostało wydane dopiero w 1982 r.Źródło zdjęcia |
*** Przepisać na czysto Materię
Przepisać na czysto Materię,
Odłożyć na miejsce rzeczy porozrzucane przez ludzi,
Bo nie wiedzieli, do czego służą,
Wygładzić, niczym dobra gospodyni domu Rzeczywistości,
Zasłony na oknach Odczuwania
I wycieraczki przed drzwiami Postrzegania,
Zamieść pokoje obserwacji
I zetrzeć kurz z prostych myśli…
Oto moje życie, wers po wersie.
Przepisać na czysto Materię,
Odłożyć na miejsce rzeczy porozrzucane przez ludzi,
Bo nie wiedzieli, do czego służą,
Wygładzić, niczym dobra gospodyni domu Rzeczywistości,
Zasłony na oknach Odczuwania
I wycieraczki przed drzwiami Postrzegania,
Zamieść pokoje obserwacji
I zetrzeć kurz z prostych myśli…
Oto moje życie, wers po wersie.
*** Ileż warte jest moje życie?
Ileż warte jest moje życie? Na końcu (nie wiem, na jakim końcu)
Jeden mówi: zarobiłem trzysta tysięcy,
Inny mówi: miałem trzy tysiące dni chwały,
Następny mówi: żyłem w zgodzie z sumieniem, i to wystarczy…
A ja, gdyby tak przyszli i spytali mnie, co zrobiłem,
Powiem: patrzyłem na rzeczy, i nic więcej.
I dlatego niosę Wszechświat tu, w kieszeni.
A kiedy Bóg mnie zapyta: cóż zobaczyłeś w tych rzeczach?
Odpowiem: rzeczy jedynie… Niczego więcej tam nie włożyłeś.
A Bóg, który myśli tak samo, uczyni ze mnie świętego nowego rodzaju.
*** Niesamowita rzeczywistość rzeczy
Niesamowita rzeczywistość rzeczy
Jest moim codziennym odkryciem.
Każda rzecz jest tym, czym jest,
I trudno mi wytłumaczyć, jak bardzo mnie to cieszy,
I jak bardzo mi to wystarcza.
Wystarczy istnieć, by być kompletnym.
Napisałem dość wierszy.
Rzecz jasna, napiszę ich jeszcze więcej.
Każdy mój wiersz mówi właśnie o tym,
A każdy jest inny,
Bo każda istniejąca rzecz to sposób na wyrażenie tego.
Czasem wpatruję się w jakiś kamień.
Nie zastanawiam się nad tym, czy on czuje.
Nie zatracam się, nazywając go bratem,
Lecz lubię go za to, że jest kamieniem,
Lubię go, bo on nic nie czuje,
Lubię go, bo w niczym nie jest do mnie podobny.
Kiedy indziej słucham, jak wieje wiatr,
I myślę, że warto urodzić się choćby po to, by słyszeć, jak wieje wiatr.
Ja nie wiem, co będą myśleć inni, gdy to przeczytają;
Lecz zdaje mi się, że tak jest dobrze, bo myślę to bez wysiłku,
Nie sądziłem, że ktoś może słyszeć moje myśli;
Bo myślę to bez myśli,
Bo mówię to tak, jak moje słowa mówią.
Kiedyś nazwano mnie poetą materialistą,
A ja się zdumiałem, bo nie sądziłem,
Że można mnie nazwać w jakikolwiek sposób.
Ja nawet nie jestem poetą – widzę.
Jeśli to, co piszę, ma jakąś wartość, to nie ja mam tę wartość –
Wartość jest tam, w moich wierszach.
Wszystko to jest całkowicie niezależne od mojej woli.
przeł. W. Charchalis